W górach


Są jeszcze miejsca w polskich górach, które są jeszcze nie zadeptane…

Tak kiedyś powiedział mi jeden góral i strasznie mi się to spodobało. Mówił konkretnie o Gorcach położonych opodal popularnych Pienin. Faktycznie Pieniny wszyscy znają. Zamek w Niedzicy, Szczawnica, przełomy Dunajca, Trzy Korony, Sokolica… Zapomniałbym o przepięknych przełomach Białki. Tam w tydzień codziennie będziesz miał wypełniony czas.

A Gorce? Gorce są jeszcze niezadeptane! Właśnie cała fala turystów przewala się przez Zakopane, czy wspomniane Pieniny a kawałek dalej są piękne puste szlaki do odkrycia. Znają je tylko zapaleńcy, pasjonaci. Podobnie jest z Orawą która ze swoją przepiękna rzeką, zamkiem orawskim Babią Górą mimo tak wielu walorów turystycznych od lat przegrywają z Zakopanem.




A może tak do Świeradowa?

My trafiliśmy tam przez przypadek. Po prostu los zdecydował dostałem skierowanie do sanatorium. Trafiłem do prestiżowego, zabytkowego - Domu Zdrojowego. To centralny obiekt Świeradowa. Obecnie podlega stałej modernizacji ciekawe czy wkrótce nie bedzie dostępny wyłącznie dla gości zagranicznych.

W domu zdrojowym jest piękny zabytkowy pasaż jedyny taki największy w Polsce pod dachem. Miasteczko senne jakby zaczarowane. prawie wyłącznie starsi ludzie i w większości Niemcy. W ogóle przez 3 tygodnie pobytu odniosłem wrażenie że Polacy są tam niemile widziani, nie wiem ale takie wrzenie towarzyszyło mi przez cały czas. Po godzinie 16 miasteczko pustoszało, piękny park zdrojowy mocno zaniedbany świecił pustką, sklepiki były zamykane, a jedna z nielicznych pizzerii nie miała ani jednego klienta.

Świeradów, to taki zaczarowany ogród, jak z bajki Alicja w krainie czarów. W życiu nie sądziłem, że zobaczę tak wielkie krzaki rododendronów jak drzewa. Obecnie wybudowano tam od lat wyczekiwany wyciąg narciarski z profesjonalnymi wagonikami.



Cdn...
© ergo-media 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone